Zaszufladkowany do: Rozbieranie tekstów na silvowo
Z kawiarenki przenoszę co nieco tu
Hanah mnie natchnęła
A było tak:
System wywalił poprzednia modlitwę i … dobrze zrobił.
Dzis w innym nastroju się modlę:
“Ty, Panie tyle czasu masz, mie
szkanie w chmurach i błękicie
A ja na głowie mnóstwo spraw
I na to wszystko jedno życie.
A skoro wszystko lepiej wiesz
Bo patrzysz na nas z lotu ptaka
To powiedz czemu tak mi jest,
Że czasem tylko siąść i płakać
Ja się nie skarżę na swój los
Potulna jestem jak baranek
I tylko mam nadzieję, że…
że chyba wiesz, co robisz, Panie.
Ile mam grzechów? któż to wie…
A do liczenia nie mam głowy
Wszystkie darujesz mi i tak
Nie jesteś przecież drobiazgowy
Lecz czemu mnie do raju bram
Prowadzisz drogą taką krętą
I czemu wciąż doświadczasz tak
Jak gdybyś chciał uczynić świętą.
Nie chcę się skarżyć na swój los
Nie proszę więcej, niż dać możesz
I ciągle mam nadzieję, że…
Że chyba wiesz, co robisz, Boże.
To życie minie jak zły sen
Jak tragifarsa, komediodramat
A gdy się zbudzę, westchnę – cóż
To wszystko było chyba… zamiast
Lecz póki co w zamęcie trwam
Liczę na palcach lata szare
I tylko czasem przemknie myśl
Przecież nie jestem tu za karę.
Dziś czuję się, jak mrówka gdy
Czyjś but tratuje jej mrowisko
Czemu mi dałeś wiarę w cud
A potem odebrałeś wszystko.
Ja się nie skarżę na swój los
Choć wiem, jak będzie jutro rano
Tyle powiedzieć chciałam ci
Zamiast… pacierza na dobranoc”
Hanah na to:
O słowa mojej kiedyś ulubionej piosenki.
spiewanej przez Gepert. Ale z czasów gdy nie miałam zielonego pojęcia o pozytywnym myśleniu
A tekst kto napisał?
A tekst napisała Magda Czapińska
Jadąc rowerem zabłysnął i pomysł, żeby “silvowo” omówic ten wiersz i zaczęłam go rozkminiać najpierw w głowie. Juz miałam pisac w kawiarence i prosic Was o komentarze/interpretacje silvowe, ale żal mi sie zrobiło, ze to znowu zniknie. Dalsza rozbudowa forum zrobi IMO wiecej szkody niz pozytku, stąd blog.
9 komentarzy jak dotąd
Dodaj komentarz
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Sprawdzam czy mozna komentowac, znaczy spamuję. Mogę
komentarz - autor: J-23 maj 31, 2008 @ 4:35 pmNo to rozkminiam pierwsza zwrotkę!
komentarz - autor: magda48 maj 31, 2008 @ 11:28 pmNa silvowo!
“Ty, Panie tyle czasu masz,
mieszkanie w chmurach i błękicie” – jest Ok – potwierdzenie bieżącej rzeczywistości
“A ja na głowie mnóstwo spraw
I na to wszystko jedno życie.” – tu bym zastosowała skreślanie. Nie brzmi dobrze to mnóstwo, a co do jednego życia….
“A skoro wszystko lepiej wiesz
Bo patrzysz na nas z lotu ptaka” – o, tu warto się zatrzymać! Zwłaszcza nad widzeniem z innej perspektywy. Kiedy uswiadamiam sobie, że mozna widziec szerzej niz patrze na sprawy dzisiaj to łatwiej zaufać jakiejś wyższej inteligencji, centrum wszechświata, jakkolwiek to zwać. Stąd zwykłam dodawać formułę “niech to lub cos lepszego…” Najlepsze rozwiązanie mogło mi się dotąd nawet nie snić.
“To powiedz czemu tak mi jest,
Że czasem tylko siąść i płakać” – lipa lipapa. Nie pytaj dlaczego, ale zastanów się co możesz zrobić, by zmienić swoja sytuację, czyli zadawaj pytania wysokiej jakości (:
Pora na dalszy ciąg, bo widzę, że nikt sie nie kwapi
“Ja się nie skarżę na swój los” – i słusznie, bo jesli cos ci nie odpowiada to zmień to lub zaakceptuj. Narzekanie wzmacnia tylko niechciany stan. Osobiscie zawsze gdy słysze skargi i narzekania to zastanawiam się czy narzekający nie znajduje jakichś korzyści (np. zainteresowanie otoczenia itp.) w swojej sytuacji i paradoksalnie chce trwać w swym nieszczęściu.
Ponad to, umówmy się, Bóg nie jest karzącym rodzicem, z definicji jest miłosierny – niech sie stanie!
komentarz - autor: magda48 czerwiec 3, 2008 @ 10:14 am“Potulna jestem jak baranek” – a to błąd! Walcz o lepsze. Kiedy kładziesz uszy po sobie to w pewien sposób akceptujesz istniejący stan. Działaj!
“I tylko mam nadzieję, że…
że chyba wiesz, co robisz, Panie.” – tez mam ta nadzieję (warto zawsze Mu troche pomóc lub podpowiedzieć)
“Ile mam grzechów? któż to wie…
A do liczenia nie mam głowy
Wszystkie darujesz mi i tak
Nie jesteś przecież drobiazgowy” – Znam osobę, która twierdzi, że Panu Bogu milsza błądząca owca
“Lecz czemu mnie do raju bram
Prowadzisz drogą taką krętą
I czemu wciąż doświadczasz tak
Jak gdybyś chciał uczynić świętą.” – Dobrze rokuje, że autor ma swiadomośc ostatecznego celu – bram raju i wydaje się, że załozył nieuchronność ich osiągniecia. To aspekt pozytywny tego wersu. A droga, cóż widac takiej własnie drogi potrzebujesz! Nie bedę powtarzac sie na temat pytan wyższej jakości.
“Nie chcę się skarżyć na swój los” – prawidłowo
komentarz - autor: magda48 czerwiec 5, 2008 @ 9:16 am“Nie proszę więcej, niż dać możesz” – I tu własnie lezy bład!!! To jest ograniczajace przekonanie, gdyż autor nie poznał granic bożych mozliwości IMO. A druga sprawa – “proscie, a bedzie wam dane” Prosisz o mało, mało dostajesz!
“I ciągle mam nadzieję, że…
Że chyba wiesz, co robisz, Boże.” – i ja żywię tą nadzieję! Co zupełnie nie przeszkadza mi czasem Bogu dopomóc, podpowiedzieć….
Zrobilam to troche inaczej, tak jak podpowiedzialo mi wyzsze Ja…kazdy moze / powien zrobic to po swojemu:)!
“Ty, Panie tyle czasu masz, mie
szkanie w chmurach i błękicie
Fakt ale mozemy polepszyc sytuacje! Pan bedzie mial od dzisiaj jeszcze wiecej czasu i wysle nam armie Aniolow strozy.
Nigdy nie jestem/ nie bedziesz sama!
A ja na głowie mnóstwo spraw
!
- to i dobrze! Bez nich zycie byloby nudne
I na to wszystko jedno życie.
Czy tylko jedno? Tego tak naprawde nie wiemy. Dusza jest niesmiertelna nie zna czasu ani przestrzenii!
A skoro wszystko lepiej wiesz
-Nie on nie wie lepiej! Mamy wolna wole od nas zalezy ktora droge wybierzemy.
Nikt nie wie wszystkiego bo wszystko jest energia i zmienia sie.
Bo patrzysz na nas z lotu ptaka.
— Tak jest!
To powiedz czemu tak mi jest,
- dlatego ze tak sama chcesz!
Że czasem tylko siąść i płakać
– tez mozliwosc ale mozna inaczej! Rusz sie!
Ja się nie skarżę na swój los
- jesli Ci to pomaga…
Potulna jestem jak baranek
- grzeczne dziewczynki ida do nieba….a zle tam gdzie maja ochote!
I tylko mam nadzieję, że…
- nadzieja przenosi gory!
że chyba wiesz, co robisz, Panie.
— ja dlaczego znowu ja? Masz wolna wole!!!!
Ile mam grzechów? któż to wie…
- Ach, grzechy. Odpusc je wreszcie sobie tylko od ciebie to zalezy, moja zgode masz!
A do liczenia nie mam głowy
- Einstein byl rowniez slaby z matematyki.
Wszystkie darujesz mi i tak
- masz o co prosisz: prosze bardzo!
Nie jesteś przecież drobiazgowy
- Przeciez wiesz, ze Bog nie pozwala tym, ktorych kocha na lamianie regol gry! Ale zawsze kazdy dostaje druga szanse!
Lecz czemu mnie do raju bram
Prowadzisz drogą taką krętą
I czemu wciąż doświadczasz tak
-Czemu doswiadczam? Kazdy porazka zbliza Cie do celu! Sztuka jest siedem razy upasc i siedem razy wstac…
Jak gdybyś chciał uczynić świętą.
- Nie, nie swietych mamy juz wystarczajaco duzo. Potrzebujemy ludzi .. z doswiadczeniem i z dobrym sercem!
Nie chcę się skarżyć na swój los
- ale nadal to robisz. Mam nadzieje, ze to nie patologiczne….
Nie proszę więcej, niż dać możesz
- Twoje zyczenie jest mi rozkazem!
I ciągle mam nadzieję, że…
Że chyba wiesz, co robisz, Boże.
- nie, to Twoje zycie! Jestes sama odpowiedzialna za to co robisz.
To życie minie jak zły sen
- zamien je w sen dobry sen!
Jak tragifarsa, komediodramat
- dlaczego nie zauwazasz tego co Cie otacza, tego piekne i ludzi, ktorzy Cie kochaja?
A gdy się zbudzę, westchnę – cóż
To wszystko było chyba… zamiast
- skoncz marzyc i zacznij dzialac!
Lecz póki co w zamęcie trwam
Liczę na palcach lata szare
—Dodaj im koloru! Nie szukaj tego co szare.
I tylko czasem przemknie myśl
Przecież nie jestem tu za karę.
- Niejestes? Przeciez uwielbiasz byc karana, juz prawie pogodzilas sie ze swoim losem?
Dziś czuję się, jak mrówka gdy
Czyjś but tratuje jej mrowisko
—czujesz sie jak chcesz! Wybor nalezy do Ciebie.
Czemu mi dałeś wiarę w cud
A potem odebrałeś wszystko.
— To Ty przestalas zauwazac cuda, one sa byly i beda! Otworz oczy!
Ja się nie skarżę na swój los
Choć wiem, jak będzie jutro rano
Tyle powiedzieć chciałam ci
Zamiast… pacierza na dobranoc”
— zaczynasz nudzic;) zmien plyte, powycieraj kurz. Skoncz byc tym kim bylas i zacznij byc tym kim jestes.
Ps. Chcac czy nie chcac przypominaly mi sie ciagle ksiazki Coelha, gdy przerabialam ta piosenke.
komentarz - autor: ZuziaPRL czerwiec 5, 2008 @ 10:55 amA jakiś inny tekst do rozkminania Macie ?
komentarz - autor: Stoka czerwiec 12, 2008 @ 7:06 pmJuz już! Gdyby nie dzisiejszy mecz…
komentarz - autor: magda48 czerwiec 12, 2008 @ 11:49 pmchodzi za mną A.M. Jopek.. juz za chwileczkę juz za momencik do rozkmienienia .. piatek sie kręci
Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam
Na pierwszej stacji, teraz, tu!
- No wreszcie Czas na zmiany. Ilez mozna zmierzac w jednym kierunku jak ślepy koń?
Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat bo wysiadam
Przez życie nie chce gnać bez tchu
-Czas zobaczyć to co wazne , wiec przesiadam sie na pociąg “przyspieszony” -”opózniony”.
Przyspieszam -poznawac to co zaniedbałam ,i zwalniam -dziki pęd bez sensu ;o))
Wysiadam -idę swoją drogą
komentarz - autor: Stoka czerwiec 13, 2008 @ 10:38 amOooo mogę wszystko…
Wszystko możliwe jest gdy Ty…
O jesteś blisko…
Przy tobie kwitną moje sny…
Gdy mam kłopoty, albo humor całkiem zły…
Wszystko to znika kiedy się pojawiasz Ty…
Tak sobie śpiewam dla poprawu humoru słow teraz nie pamiętam a mam na myśli zawsze WJ.
komentarz - autor: Hanah czerwiec 19, 2008 @ 9:13 pm